RSS
piątek, 21 września 2012
W moim wydaniu

W zeszły weekend bawiłam się na weselu. A jak wesele, to i pamiątka ślubu musi być. Tym razem chciałam, aby powstało coś innego niż gołąbki czy młoda para. Trafiłam na raczej dość dobrze znany schemat grafiki Ty Wilson'a, który został przerobiony na haft. Nie udało mi się znaleźć informacji jaki tytuł nosi, bo każdy pisze coś innego. Ważne jednak, że prezent się spodobał i już wisi u Państwa Młodych (takie mam informacje). 

Dodatkowo do sukienki zrobiłam sobie szarfę ze wstążki i odpinaną kokardę, ale raczej chwalić się tym nie będę :)

Materiał zaniosłam do pracowni szklarskiej, szybko i za rozsądną cenę miałam pięknie oprawiony haft. Zazwyczaj sama kupowałam ramy, ale chyba się to zmieni. Pan zaoferował mi szkło z antyrefleksem, co daje świetny efekt. Efektu końcowego tu nie zobaczycie, bo zdjęcie robiłam w nocy i nic szczególnego nie widać. Rano fryzjerka, pazurki, makijaż, i na cykanie zabrakło chwili.  

 

I jak? Podczas wyszywania miałam wątpliwości jak całość będzie się prezentować. Potem dodałam kolory i było lepiej. Jednak dopiero w ramie obraz nabrał wyrazu. Jestem bardzo zadowolona. 

Ściskam gorąco!

 

13:49, isana_haft
Link Komentarze (4) »
O autorze
Tagi
Chętnych zapraszam na pogaduchy: isana_haft@gazeta.pl