RSS
czwartek, 30 sierpnia 2012
Przerwa na kawę -6-

Bohaterem dzisiejszego wieczoru jest obrazek, świadczący o półmetku naszej zabawy. Oby dalej wszystko szło tak sprawnie. Przyjemnie się te kawki haftuje, choć kilka dni trzeba na nie poświęcić. Tu plamka, tam plamka i już. Ach, jeszcze trochę kreseczek...

Zdjęcie niestety robione w nocy, bo rano to dla mnie nie pora ;) W ogóle rano jak to brzmi okropnie. A ranek? Poraneczek? Fuj! Noc, wieczór - od razu inaczej. Nieistotne, kolory są takie, na ile stać aparat w sztucznym świetle. 

Kawa Espresso powstała na kanwie Betty. Dostałam informację, że jest już u kolejnej uczestniczki. Osobiście kawy espresso nie lubię, ale obrazek mi się podoba. Wśród pozostałych rodzajów to maleństwo takie małe się nie wydaje. Ale to dobrze, bo chyba byłoby trzeba z lupą haftować.

Siódmy obrazek też będzie, ale najpierw muszę skończyć to, czego jeszcze nie zaczęłam :) Brzmi tajemniczo? Nie aż tak bardzo. We wrześniu się wszystko wyjaśni. 

 

 

21:37, isana_haft
Link Komentarze (2) »
niedziela, 19 sierpnia 2012
Zapisawszy się

Przypadkowo trafiłam na pewnego bloga, a tu takie świetne candy. Obecnie zajmuję się RR Kawowym, musiałam do tego projektu kupić mulinę DMC i nie mam bobinek dla nowych pasemek. Dlatego nie ukrywam, że przed losowaniem będę się stresować, hihi :)

A Wy w jaki sposób trzymacie swoje muliny? dla mnie bobinki są wygodne i nie przeszkadza mi, że mulina jest trochę pogięta pod koniec. Podczas haftowania jakoś się prostuje :)

Na blogu Sztuka oswojona takie cuda do wygrania:

Losowanie 12 września. Będę czekać :)

Póki nie jest jeszcze tak upalnie, wrócę z ostatnim kolorem do kawki, a potem może wypad nad wodę? :) Miłego nadchodzącego tygodnia!

 

12:08, isana_haft
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 07 sierpnia 2012
Niebieski taniec

Już trochę temu dostałam pewną przesyłkę. Ale jak to u mnie z pisaniem różnie bywa. Na temat jej zawartości wypowiedziała się już wspaniała Autorka.  Kolczyki, jakie dostałam, skojarzyły mi się z tańcem, za każdym razem układały się inaczej do zdjęć, a tych prób było kilka.

Na uszach również dyndają we wszystkie strony, a to na wietrze, a to podczas przytakiwania :) Kolczyki były zapakowane w śliczne pudełeczko. U mnie na pewno się nie zmarnuje, muszę tylko ostatecznie zdecydować się na jakąś wersję jego przeznaczenia. Dobrze, że z kolczykami nie mam takiego kłopotu. Na trzecią i czwartą dziurkę w uchu raczej pasować nie będą :)

Wolnym czasem dysponuję w postaci kilku godzin dziennie, póki co zajęta jestem RR Kawowym. Zabawa idzie w miarę sprawnie, nie można nic zawalić. 

Pozdrawiam serdecznie!

 

23:11, isana_haft
Link Komentarze (2) »
O autorze
Tagi
Chętnych zapraszam na pogaduchy: isana_haft@gazeta.pl