RSS
wtorek, 30 sierpnia 2011
TUSAL -1-

Zanim wybije północ... Jednak wybiła, ale i tak chcę zaprezentować swój słoik, w którym będę zbierać pozornie niepotrzebne resztki. Kiedy przeczytałam o tej zabawie, to byłam zła, że jakiś czas temu wyrzuciłam pudełeczko, w którym miałam naprawdę dużo ścinków mulin. Zbierałam je aż w końcu myślę sobie - kobieto, puknij się w głowę, po co zbierasz śmieci?

Teraz moje śmieci mają całkiem przystojne opakowanie. Tym razem filc. W środku słoika (FILCUSALIK - może go tak nazwę?) mulinki, kanwa, wstążeczka i ciemnoróżowiasty filc. Musicie mi uwierzyć na słowo. Sesja zdjęciowa w nocy w łazience nie sprzyja szczególnie prezentacji wyrobów rękodzielniczych.  Szczęście, że kolejne terminy pokazywania swoich słoików już niedługo, czyli:

* 27 września,

* 26 października,

* 25 listopada,

* 24 grudnia.

Są to daty, na które przypada nów księżyca. Heh, dobrze, że nie wyznaczono daty na wschód słońca, bo mogłoby to się skończyć u mnie jakimiś ciężkimi powikłaniami :)

Proszę bardzo, mięciutki i różowiutki... zbieraczus nitkus et duperelus

 

To był boczek, a teraz widok z lotu ptaka (czytaj Joanna stoi nad pralką i robi zdjęcia słoikowi).

W rolach głównych: naczynie po moim ukochanym majonezie, kawałek filcu, guzik oraz pistolet z klejem. To nowy i niesamowicie pomocny kolejny mieszkaniec mojego pokoju. Wkrótce będzie inna wielka premiera, ale to wydarzenie nadejdzie dopiero z momentem pokazania światu moich tworów w wymiance z fantazją jako urozmaicenie. A co, fantazje mogą się przecież spełniać!

 

 

00:32, isana_haft
Link Komentarze (4) »
wtorek, 23 sierpnia 2011
A Dictionary of Gardens (5 i 6)

Wyhaftowane i wysłane słowniczki, teraz pora pokazać je na blogu. Post miał być już wczoraj, ale miałam problem z pierwszym zdjęciem. Na szczęście udało się trochę pokombinować w kilku programach i mam co pokazać. 

Oto pierwszy obrazek:

Zbliżenie pana ogrodnika. Nie było łatwo wymodzić te wszystkie pół i ćwierć krzyżyki, ale efekt jest warty delikatnie pokłutych palców.

hihi, wiem co by pewna osoba powiedziała na te prześwity :) ale to cały urok zabawy - otwierasz kopertę i ... Każda kanwa inna, kolory, rozmiary, ilość używanych nitek. W piątym ogrodowym obrazku po raz pierwszy przy haftowaniu konturów używałam podwójnej nitki.

Kew gardens nie jest już typową dla poprzednich słownikczków gra językową, to już raczej wolne skojarzenia. Tutaj można przeczytać, że te słowa oznaczają Królewskie Ogrody Botaniczne w Kew. Zdjęcia są niesamowite, chciałam wybrać jedno i je tutaj pokazać, ale obawiam się, że byłyby to wszystkie. No, może jakiś element dla uśmiechu to żywopłot w kształcie litery Q, czytanej kiu, podobnie jak właśnie te ogrody. Mnie nasuwa to skojarzenie z IQ. Czy ogrodnik pasuje na I? nie wiem, ale trzeba przyznać, że dzielnie pracuje :)

Obrazek miły, szybki, drugi już taki nie będzie. Może nie od razu niemiły, ale wymagający dużo większego skupienia przy wyszywaniu z powodu częstej zmiany kolorów. 

Odrobinę konturów już widać, w porę przypomniałam sobie o zrobieniu zdjęcia. 

I muzykanci gotowi!

Rock garden - majowy film Gnomeo i Julia, nieprawdaż? Dla mnie miło spędzony czas w kinie. Tylko ten facio z pomarańczową czapeczką nie pasuje do konwencji bajki. to moja interpretacja. Dosłownie dzieląc dany zwrot wyjdzie nam kamień i ogród, a inaczej ogrodowy kamień. Skąd krasnale? widziałam kiedyś takie "cuda" i według mnie nie są z kamienia. Może się mylę. Takie krasnoludki są znane w krajach anglojęzycznych jako garden gnomes. Taka była wizja autorki. Tylko mogli sobie podarować tyle konturowych szczegółów... 

Do zakończenia tej zabawy powinnam wykonać jeszcze trzy obrazki, niestety jednak organizatorka zawaliła sprawę. W paczce wysłałam jeszcze mój drugi słownik. Nie mam zbyt wiele wolnego czasu, dlatego powstały tylko linie dzielące poszczególne obrazki. Mogłabym wyrazić swoje zdanie na temat zachowania- przetrzymywania czyiś kanw, ale szkoda nerwów. Teraz będę z dużym dystansem podchodzić do takich zabaw. 

Podsumowując, ogródki lecą od nowa, zaś z torebkami nie wiem co się dzieje. Podobno się znalazły, tylko czemu nie wracają? Na kawki nie udało mi się zapisać, szkoda, bo może by coś z tego było.

Obecnie pracuję nad prezencikiem w wymiance z fantazją. Równocześnie zapisałam się na TUSAL


 

Gdyby ktoś chciał się jeszcze zapisać, to niech się nie zastanawia! W tej kwestii niedługo będzie u mnie coś więcej.

Dobrze, że są te motywujące do roboty blogowe zabawy. 

Pozdrawiam i jeśli ktoś potrzebuje trochę słońca, to niech da znać, bo u mnie jest już go za dużo... Ufff...

 

00:12, isana_haft
Link Komentarze (3) »
piątek, 05 sierpnia 2011
Dancing Queen -2-

Wiele się ostatnio u mnie dzieje, zarówno dobrych, jak i trochę gorszych sytuacji. Wierzę, że wszystko potoczy się po mojej myśli. W tym tygodniu mam wolne w pracy, postanowiłam pojechać do babci. Spotkałam się z przyjaciółką w celu odebrania zaproszenia na wesele, a teraz jestem już bardzo ważną osobistością - świadkową. To będzie mój pierwszy raz, ale cały czas próbuję się "dokształcić" i mam tysiąc pomysłów. Na szczęście sprawy ubioru już całkowicie załatwione, fryzjer zamówiony, mogę póki co spać spokojnie. A i z tym różnie bywa, bo panowie robotnicy od rana pracują przy wymianie elewacji :)

Staram się już powoli ograniczać zakupy i wykorzystywać materiały, realizować pomysły. O wszystkim pamiętam, tylko z czasem jest różnie. W kwestii myszek- prezentowany haft został wykonany jeszcze w połowie lipca.

Wprawne oko zauważy co zmajstrowałam ;) Tak, wprawne, a do tego jeszcze takie, które bierze udział w zabawie i zna wzór. To na szczęście nie jest błąd, a taka inwencja twórcza dodaje tylko uroku.

Gotowa myszka: 

  

I jak? Mnie te myszki niesamowicie się podobają!

A teraz łatwo, szybko i przyjemnie, czyli materiałowy kwiatuszek. Jest już u Właścicielki, a ja mam pewną inspirację. Czy znacie sposób na ograniczenie nowych myśli i przykładowo przerobienie ich choć na kilka minut dodatkowego czasu? 

 

Na blogu nie chwaliłam się jeszcze, że biorę udział w wymiance z fantazją, organizowaną przez Moteczka. Znam swoją połówkę, mam kilka pomysłów na prezencik i w niedługim czasie zabieram się do realizacji. Oj, dużo jest zajęć ;)

 

Jakby tego było mało, chciałabym się zapisać na kawowe RR u Milenki 

 

Brakuje nam jeszcze 4 osób do utworzenia drugiej grupy. Niestety, przez kilkudniowy wyjazd nie zdążyłam się załapać do pierwszej grupy. Zapraszam gorąco do udziału w zabawie, marzy mi się ten obrazek!

Obecnie chcę podgonić RR ogrodowe, mam dwa u siebie, z czego jeden na wykończeniu. Będę też musiała puścić w obieg swoją kanwę, po raz drugi. Póki co będzie pusta, nie zdążę zrobić taśmy i pierwszego obrazka. Zła jestem na osobę, która zawaliła! Normalnie wszystkiego się odechciewa... Może kawki wypalą?

Dziękuję za komentarze i odwiedziny!

sabinka.t1 Dzięki za link! Teraz pozostaje mi tylko zbierać kasę na książkę i dodatkowe półki :)  

11:08, isana_haft
Link Komentarze (1) »
O autorze
Tagi
Chętnych zapraszam na pogaduchy: isana_haft@gazeta.pl