RSS
piątek, 26 lutego 2010
Wymianka z okazji Dnia Kobiet

Na sam koniec coś najprzyjemniejszego! Przepraszam, że tak późno informuję.. :) W środę czekała na mnie mała niespodzianka. Prezenciki w moich ulubionych kolorach.

 

A w ślicznej torebce same cudowności! Karteczka, broszka i pięknie ozdobiony spinacz. Jestem bardzo wdzięczna za tak pięknie wykonane rzeczy! Autorką jest Natalia- Madlinka. Nie wiem, czy posiada bloga. Jeśli nie, a będzie na moim blogu, to chcę podkreślić- BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJĘ!!! Niedawno kupiłam torbę, wydawała mi się smutna, a dzięki tej broszce ma drugie życie :)

09:24, isana_haft
Link Komentarze (2) »
Tu już luźniej

Dzisiaj będą trzy wpisy, co prawda krótkie, ale robię to pod katem późniejszych planów. Mianowicie chcę wstawić kilka kategorii, ale na razie myślę, że byłyby one troszkę zbyt puste. W przyszłości na pewno takie powstaną.

W tym poście nie będzie żadnej robótki, tylko... Tak, tak- ZAKUPY! Niestety, zawsze wydaje mi się, że czegoś mi brakuje, poza tym nie potrafię przejść obojętnie obok jakiś pięknych rzeczy, promocji, czy czegoś w tym rodzaju. Niedawno byłam we Wrocławiu, dokładnie na Bielanach i przywiozłam sobie kilka drobnostek.

 

Może ktoś rozpozna- ten numer Weny jest z zeszłego roku, ale nie szkodzi, bo akurat ja go nie mam. Gazetka jest majowo- czerwcowa, akurat brakuje mi czego poza Bożym Narodzeniem i Wielkanocą. Kupiłam tez mały zestaw do scrapu. Przyznam bez bicia, że poza papierem nie mam niczego do robienia karteczek. Nie myślę o braniu udziału w wymianach ATC, bo trzeba mieć zdolności odpowiednie, ale coś małego na przykład jako dodatek do jakiś wymianek.. Zestaw ten (z kwiatuszkami i guziczkami) kosztował 4 zł, a papeteria z kwiatuszkami filcowymi 1 zł. ;)

 

 

Teraz zakupy z mojego miasta. W Tesco zaopatrzyłam się w plastikową skrzyneczkę na drobiazgi (9 zł). Chcę tam uporządkować mulinę. W domku mam tylko Ariadnę. Przedwczoraj na allegro zamówiłam już DMC, chcę powoli się przerzucić, zacznę od pamiątki ślubu. Czekam na przesyłkę, mam też dostać plastikowe sortery. Dodatkowo kupiłam zestaw taśm dwustronnie klejących.

No i oczywiście kilka jajeczek styropianowych! akurat moje mają wielkość 8 cm. Jak tylko wyślę moją paczuszkę na wymiankę "kobiecą", to może coś z nich stworzę.

 

 

***

Jestem też uczestniczką RR! Bardzo się cieszę, bo to będzie mój pierwszy słowniczek. Zabawę zorganizowała Agnieszka.

Na blogu Krzyżyki;] czekamy na komplet!  W planie są buciki.

 

09:18, isana_haft
Link Komentarze (1) »
Tatty Teddy- Blue Flowers

Przedstawiam misia, który podbił moje serce i wkradł się w kolejkę bez pytania. Po prostu musiałam go zrobić...! Najwięcej czasu zabrały mi backstitch'e. Sam korpusik poszedł gładko, zajął mi około dwóch dni. Natomiast dłużej było z kreseczkami- tu już drugie tyle. Obrazek jest prawie gotowy, to znaczy wyszyty. Czeka na małą kąpiel (cały czas się zastanawiam, czy aby nic mu się nie stanie..) i na oprawienie (też się boję, żeby czegoś nie popsuć).

Oto gwóźdź programu ;)

 

P.S. Dla uważnych- akurat na tym zdjęciu czegoś brakuje. Pozostałe zdjęcia wyszyły jakieś żółte, dlatego postanowiłam wstawić to.

;)

08:58, isana_haft
Link Komentarze (1) »
wtorek, 23 lutego 2010
W biegu

Za bardzo nie mam czasu na zrobienie zdjęć w naturalnym świetle.. A mam co pokazać- skończyłam haftować Tatty Teddy'ego. Jeszcze przed weekendem.. ;) Kupiłam kilka ciekawych rzeczy i również chciałabym się podzielić zdjęciami. Muszę szybko nadrobić zaległości.

Koniecznie natomiast chcę pokazać bardzo słodziutkie candy, na które się zapisałam. Tym razem wyjątkowo chciałabym wygrać. Tyle mulin do haftowania, mmm... ;)

http://dorkapoland.blogspot.com/2010/02/mulinowe-candy.html

 

22:51, isana_haft
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 16 lutego 2010
Co nowego?

Troszkę wydłużyły mi się ferie- na uczelni mamy zajęcia dopiero jutro ;) Niestety, będziemy musieli to odrobić, ale chwilowo się nie martwię. Miałam dwa dni więcej na haftowanie! Zabrałam się za przesłodkiego przytulaczka, który już niedługo zagości na mojej ścianie. Najpierw przygotowania!

 

 

 

Na chwilę obecną wygląda następująco:

 

Oczywiście haftować zaczęłam po skończeniu zielonej serwetki. W pustych kratkach robiłam po dwa oczka łańcuszka. Poza tym szydełkowałam baardzo ściśle, mam takie zapędy, że mocno zaciągam wszelkie nitki. I szydełkując i haftując. Postanowiłam, że nie będę więcej walczyła z tym zielonym potworkiem :) Zabrakło mi też kordonka na ostatnie okrążenie, posłużyłam się więc tym, co znalazłam w zasobach domowych i efekt jest nawet ciekawy. Na zdjęciu serwetka jest jeszcze nie uprana i nie uprasowana. Jak już będzie na swoim prawowitym miejscu- na taborecie- to jeszcze raz tu zagości.

 

 

Staram się szybko uporać z robótkami.. Muszę zabrać się za opracowanie pytań na egzamin licencjacki, no i naskrobać pracę licencjacką o bezrobociu. Nie mam pomysłu na badania, myślałam o ankiecie wśród bezrobotnych. Próbuję wpaść na coś bardziej ambitnego.. Może mój szary przyjaciel coś mi podszepnie =)

11:04, isana_haft
Link Komentarze (3) »
wtorek, 09 lutego 2010
Moja Walentynka!

Temat walentynkowy, ale zacznę od czegoś innego.. Miałam haftować misia, ale Mama skubnęła mały tamborek przede mną, więc wzięłam się za robótkę z listy. Na pierwszy ogień poszła serwetka. Wczoraj już prawie była skończona, ale stwierdziłam, że to nie jest to.. Same zobaczcie- jakieś fale dunaju, a nie serwetka. Robiłam wszystko według wzoru. Człowiek uczy się na błędach. No i podobno patrzenie na zielony kolor uspokaja, ale już pod koniec byłam bardzo zła ;)

Wieczorem pożegnałam się z serwetką zdjęciem, po czym ją sprułam. Nie dam za wygraną, musi być piękna. Powiem szczerze, że podbudowały mnie Wasze prace, które są piękne i staranne. A ja się uczę, więc nie ma co zadowalać się byle czym , tylko trzeba dążyć do doskonałości. A doskonałością to ona nie grzeszyła..

 

A teraz część baardzo przyjemna. Zaliczyłam wszystkie egzaminy! Siedzę sobie do poniedziałku w domu. Kiedy przyszła listonoszka byłam więc u siebie i od razu mogłam rozpakować wspaniałości, które do mnie przyszły w ramach wymianki walentynkowej! Już na widok koperty serce zaczęło mi bić szybciej, a potem to już mało brakowało, a braciszek dzwoniłby po erkę ;) Nie spodziewałam się, że będę aż tak miło zaskoczona! Ale nie trudno się dziwić. Wszystkie rzeczy zostały wykonane perfekcyjne, począwszy od pięknej walentynki.

Jestem bardzo wdzięczna Marii która przygotowała dla mnie niespodziankę! Jeszcze raz dziękuję! Szkoda gadać, lepiej pokażę zdjęcia, lecz nie do końca widać na nich serce, które zostało włożone w przygotowanie cudowności..

 

 

Teraz jestem taka szczęśliwa, jakbym się drugi raz zakochała.. :)

 

Mam nadzieję, że mój prezencik spodoba się obdarowanej. Cały czas czekam na wieści.. Dziękuję za uwagę, zbieram się na siłownię. :*

16:03, isana_haft
Link Komentarze (5) »
sobota, 06 lutego 2010
Tylko na chwilkę

Zgadza się.. Ale w ramach przerwy w szydełkowaniu serwetki przejrzałam blogi i nie mogłam się oprzeć kolejnym słodkościom. Ten nałóg jest straszny, bo wystarczą nawet słodycze wirtualne ;)

http://boniusia.blogspot.com/2010/01/miesiac-zapisu-na-candy.html

 

http://golddust.pl/index.php

22:51, isana_haft
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 lutego 2010
Czym by się zająć..

Dawno mnie nie było.. ;) Dziś miałam ostatni egzamin. Mam nadzieję, że dostanę pozytywną ocenę, bo czeka na mnie mnóstwo planów robótkowych. Na szczęście nie mam żadnych zaległości. Wysłałam paczkę walentynkową, czekam teraz na swoją. Zapisałam się na kolejną wymiankę- tym razem z okazji Dnia Kobiet. Znam już osobę, dla której zrobię prezencik. Coś mi w głowie świta, ale to jeszcze nie konkrety.

Najlepiej będzie, jak wypiszę swoje plany! Będzie mnie to mobilizowało i.. żadnego usprawiedliwiania! Podkreślam, że niektóre sprawy mają termin długofalowy ;) Kolejność przypadkowa.

1. serwetka szydełkowa na taboret,

2. koroneczki na półki,

3. metryczka,

4. dwie Maryjki,

5. kolibry.

Ale jest też kilka planów pozakolejkowych. Dla poprawienia humoru i uzyskania szybkich efektów. Pierwszym obrazkiem będzie:

wymarzony Tatty Teddy! Wzór mam z kolejnej gazetki kupionej na Allegro. Nie jest to nowy numer, ale nic innego nie mogę dostać. Pytałam w Empikach w Świdnicy, w Wałbrzychu, a nawet we Wrocławiu- tam podobno nie było Cross Stitchera od maja zeszłego roku ;/

 

Zapisałam się na candy:

 

http://teczowechwile.blox.pl/2010/01/Candy-na-start.html

I jeszcze:

http://olenkaja.blox.pl/2010/01/Candy-na-Dzien-Kota-zapraszam.html

 

Hihi, udało mi się po długich poszukiwaniach wstawić aktywne linki ;) Jeszcze tylko muszę dorwać jakiś łatwy program do zdjęć- rameczki, znaki wodne.. chętnie posłucham Waszych rad w tych sprawach!

;)

19:02, isana_haft
Link Dodaj komentarz »
O autorze
Tagi
Chętnych zapraszam na pogaduchy: isana_haft@gazeta.pl